Recenzja książki: Krystyna Kofta, "Fausta"

Dojrzale o dojrzałości
To powieść kobieca, choć nie ma ona znamion feministycznego manifestu

Jest to powieść prawdziwa. Przy lekturze nie doświadczy człowiek żadnych współczesnych utrapień czytelniczych – akcja toczy się wartko i intrygująco, fabuła wciąga, postaci wydają się kompletne i wiarygodne, koleje ich życia – codzienne i niecodzienne zarazem. Jest i zakończenie, co wcale w obecnej prozie nie takie oczywiste; niejeden wszak czytelnik ma wrażenie, że pisarzy dopadła epidemia zniechęcenia do rozpoczętego dzieła, gdy trzeba je pointować (i wydawać).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną