Kawiarnia literacka

Gra czaszką
Mundial znowu bez Polski. Ktoś kiedyś zastanawiał się na łamach dużej gazety, dlaczego w państwie liczącym 37 mln obywateli są trudności ze znalezieniem 11 facetów dobrze kopiących okrągły przedmiot obszyty skórą. No nic, ufam, że powrócą czasy świetności, bo przecież nie zawsze było źle. Kiedyś było nawet bardzo dobrze.

Kilka dni temu jechałem samochodem ze Szczecina do Krakowa i słuchałem audycji, w której na temat piłki nożnej wypowiadał się pewien afrykański biskup, a ponieważ gospodarzem obecnego mundialu jest Republika Południowej Afryki, głos ten był szczególnie ważny i jak najbardziej na miejscu. Biskup opowiadał, że w Afryce, kontynencie szczególnie doświadczonym i doświadczanym przez los, kontynencie krwawych podziałów, religii i wyznań nie zawsze chodzących w parze, piłka nożna jest właściwie jedyną rzeczą, która potrafi zjednoczyć ludzi.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną