Brave Festiwal 2010: czas zaklinaczy

Przeciw wypędzeniom z kultury
We Wrocławiu po raz szósty rusza Brave Festival. Spodziewać się trzeba niecodziennych wrażeń – tu eskalacja emocji i niepojęta nuda mają się ku sobie.
Brave Festival/materiały prasowe

Grzegorz Bral, dyrektor artystyczny Brave, pomysłu na konwencję festiwalu szukał przez lata. Impas trwał długo, bo układ „pokaż produkt – obejrzyj produkt” z założenia był nie do przyjęcia. Pozostało zrobić jedno: dać wyraz sztuce wolnej od konwenansów współczesności. Tak narodził się Brave, „festiwal ludzi odważnych”, który zdołał uwieść artystów z całego świata. To zarazem jedyna (i często - ostatnia) okazja, by pokazać i zobaczyć rytuały ginących kultur.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną