Recenzja książki: Juan Marsé, "Dziewczyna w złotych majtkach"

Życie jest fikcją
Samotność starego pisarza w nadmorskim ubarwiona przez 23-latkę.
Polityka

Tytuł powieści Juana Marségo sugeruje, że do rąk czytelnika trafiła właśnie erotyka niskich lotów. Sytuacja fabularna zdaje się te przewidywania potwierdzać: samotność starego pisarza w nadmorskim domku zostaje przerwana wskutek niespodziewanej wizyty jego 23-letniej, niezwykle urodziwej kuzynki. Choć konsekwencje jej przyjazdu wydają się oczywiste, to erotyzm, którym Marsé operuje z wyczuciem, stanowi tutaj tylko pretekst do rozważań o pisarskim warsztacie, opowieści o historii zniewolonego kraju i spóźnionych narodzinach subkultury hipisowskiej w Hiszpanii.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną