Recenzja książki: Rutu Modan, "Rany wylotowe"

Tel Awiw w 3D
Dzięki skrótowi dobrze zlepionych ze sobą słów i obrazów, daje nam wrażenie, jakbyśmy przeczytali z pięćset stron.

Niemal ten sam współczesny, zgrafizowany Izrael, który znamy ze świetnej animacji „Walc z Baszirem”, znajdziemy w nagradzanym komiksie 44-letniej autorki z Tel Awiwu. To świat, w którym zamach bombowy jest czymś tak powszednim jak u nas atak serca – i też zmienia ludzkie losy.

Mamy tu ciekawego bohatera, młodego taksówkarza, dla którego poszukiwanie zaginionego (być może zabitego w kolejnym zamachu) ojca staje się – jak to bywa z takimi rodzinnymi odysejami – wędrówką w głąb siebie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną