Recenzja książki: Haruki Murakami, "O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu"

Biegam, więc jestem
Wydawało się, że autor tak odlotowych fabuł musi być postacią ciekawą. Wydawało się.

Niektórzy zyskują przy bliższym poznaniu, inni tracą. Krążyły plotki o niespecjalnie ciekawym życiu Haruki Murakamiego, ale wydawało się, że autor tak odlotowych fabuł, tłumacz literatury amerykańskiej i zapalony meloman musi być postacią ciekawą. Nowa książka „O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu” raczej rozwiewa nimb tajemniczości wokół małomównego pisarza.

Nie jest to pełnowymiarowa autobiografia, ale zapiski o jego najważniejszym doświadczeniu życiowym, czyli bieganiu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną