Recenzja książki: Alberto Moravia, "Nuda"

W niewoli ciała
Zaskakujące, że polskie wydanie „Nudy” Alberto Moravii ukazuje się dopiero teraz.

Klasyczne dzieło, kiedyś szalenie popularnego u nas pisarza, polski czytelnik otrzymuje pół wieku od jego wydania w oryginale i 47 lat po premierze filmu (znanego widzom pod tytułem „Pustka”). Wydanie „Nudy” dzisiaj wymusza nowe jej odczytanie. Współcześnie nie sposób sięgać po powieść Moravii, nie zestawiając jej z twórczością pisarzy pokroju Michela Houellebecqa, widzących współczesne społeczeństwa Zachodu jako wiecznie niezaspokojonych konsumentów dóbr, traktujących seks jak rodzaj kompulsywnej rekompensaty za poczucie pustki. Włoski pisarz, mimo upływu lat, pozostaje dzieckiem swoich czasów, diagnozującym lęki i niepokoje sobie współczesnych.

Główny bohater „Nudy”, 35-letni Dino, jest typem XX-wiecznego dandysa. To niespełniony artysta i bogacz, który nigdy nie musiał zarabiać na własne utrzymanie. Od najmłodszych lat bohater cierpi na dziwny rodzaj melancholii, którą sam nazywa nudą. Nuda jest dla bohatera osobliwym poczuciem abstrakcyjności otaczającego świata i niemożności nawiązania kontaktu z rzeczywistością. Kiedy Dino wdaje się w romans z 17-letnią Cecylią, relację z kochanką początkowo traktuje jako krótkie urozmaicenie, które musi przerodzić się w dobrze znaną nudę. Wszystko jednak się zmienia, gdy w związek nieoczekiwanie wkrada się zazdrość. Bohater odkrywa, że nie będzie umiał uwolnić się od kochanki, dopóki ta nie przestanie być dla niego tajemnicą. Od tej pory relacja tych dwojga zamienia się w zabójczą grę. Im bardziej Dino próbuje zrozumieć motywy postępowania Cecylii, tym bardziej dziewczyna mu się wymyka. Jedynie realny w związku tych dwojga okazuje się zwierzęcy seks.

„Nudę” także dzisiaj czyta się bez znudzenia. Powieść jest bowiem wspaniałym studium samotności, rozpaczliwą próbą wydostania się z niewoli ciała, a zarazem opowieścią o narastającym obłędzie i daremnej próbie rozwikłania zagadki, której człowiek nie jest w stanie rozwiązać.

Alberto Moravia, Nuda, przeł. Monika Woźniak, WAB, Warszawa 2010, s. 288

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj