Recenzja książki: Marcin Król, "Czego nas uczy Leszek Kołakowski"

Radykalny poszukiwacz prawdy
Nie pomija Kołakowskiego wczesnego, zajadłego polemisty z Kościołem i aroganckiego krytyka "burżuazyjnego" Tatarkiewicza.

Marcin Król napisał autorską biografię intelektualną Leszka Kołakowskiego. Jego Kołakowski jest radykalnym w myśleniu poszukiwaczem prawdy. Tytuł „Czego nas uczy Leszek Kołakowski” może się wydawać troszkę popularyzatorski, tymczasem jest to praca bardzo ambitna i dla ambitnych czytelników. Jednak nie muszą oni być koneserami, wystarczy, że koneserem jest autor, czołowy historyk idei, kiedyś student, a potem przyjaciel Kołakowskiego.

Król wciągająco opowiada o drodze myślowej swego bohatera, przedstawia jej punkty węzłowe, ilustrując narrację cytatami z jego książek i przełomowych artykułów oraz barwnymi historiami i anegdotami, układającymi się w ujmujący portret Kołakowskiego jako osoby prywatnej. Nie pomija Kołakowskiego wczesnego, zajadłego polemisty z Kościołem i aroganckiego krytyka ,,burżuazyjnego’’ profesora Tatarkiewicza. Dla młodszego pokolenia szczególnie ważne mogą być rozdziały opisujące odchodzenie Kołakowskiego od marksizmu, także w jego wersji liberalnej, rewizjonistycznej.

Te fragmenty książki są szczególnie pomocne w lepszym zrozumieniu kluczowej roli Kołakowskiego w ewolucji ideowej powojennej polskiej inteligencji. Bardzo dużo miejsca poświęca Król problemowi religii w ujęciu Kołakowskiego. Słusznie, bo Kołakowski to jeden z najciekawszych współczesnych filozofów religii. Wielu piszących o Kołakowskim tego nie dostrzega tak przenikliwie, jak prof. Król. Kołakowski miał do religii przez całe życie stosunek, by tak rzec, intymny, a z biegiem czasu, empatyczny, acz nie konfesyjny. Król pokazuje pasjonująco, że prawda i religia to są dwa wielkie tematy tego wielkiego filozofa.

PS: Szkoda, że wydawca nie dopieścił książki redakcyjnie. Akurat przy takim temacie wynikające z niedoróbek edytorskich potknięcia w lekturze są bardziej przykre niż zwykle.

Marcin Król, Czego nas uczy Leszek Kołakowski, Wyd. Czerwone i Czarne, Warszawa 2010, s. 270

 

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj