Recenzja książki: Nicholas Jubber, "Tajemnica Prezbitera"

W poszukiwaniu Prezbitera Jana
Ponad 800 lat temu w Europie pojawił się - i wzbudził, nie tylko w kręgach kościelnych, sensację - list zaadresowany do ówczesnego cesarza Bizancjum, a sygnowany imieniem Prezbitera Jana. Kim był?

Ów tajemniczy autor sam określał się jako „najwyższy władca pod względem złota, srebra, cennych kamieni, zwierząt wszelkiego rodzaju i liczby poddanych nie mający sobie równych pod słońcem.” Zapomniał tylko podać dokładny adres. Z treści epistoły różni czytający wysnuwali różne wnioski. Większość opowiedziała się za Etiopią. I tak zostało.

List Prezbitera Jana przetłumaczono na niemal wszystkie europejskie języki. Śpiewano o nim pieśni. Papież Aleksander III – jako jedyny Europejczyk – zdobył się na odpowiedź.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną