Kawiarnia literacka

Gruba Wisia i chuda Iza
Ile to się człowiek musi namęczyć, żeby tych wszystkich władców Polski spamiętać. Do tego dochodzą rody szlacheckie, jakieś machloje, romanse, spadki i zawirowania w dynastiach.

Pisząc przewodnik po Warszawie i tak mamy z górki, bo dopiero od Zygmunta III można zacząć. Ale i wspomnieć coś o książętach mazowieckich wypada, jakichś Trojdenach, ich dzieciach, wnukach i stryjenkach, inaczej zarzucą, że nieuk zabiera się za skomplikowaną materię historyczną. Piątka na maturze jakoś mnie broni, papiery przewodnickie też mam, ale jak tu nie pomylić się w tym wszystkim? Daty swoją drogą, ale najważniejsze, żeby zapamiętać, kto co robił i gdzie mieszkał.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną