Winyle, kasety, polaroidy: stare wraca do łask
Kulturalne przedmioty kultu
Zadawały szyku, cieszyły oczy i uszy lub po prostu ułatwiały kontakt z obrazem i muzyką. Oto przegląd kulturalnej materii ostatniego półwiecza, która w nowych czasach zdobywa nowych zwolenników.
Nils Geylen/Flickr CC by SA

Winylowy singiel i gramofon 50 lat temu były najbardziej masowymi narzędziami kultury, jakie można sobie wyobrazić. Zepchnięte z rynku przez inne nośniki, wracają – ale nie jako element kultury masowej, tylko niszowej. Narzędzie didżejów, przedmiot kultu kolekcjonerów, wreszcie – nowa moda na scenie alternatywnej.

Życie takiej kulturalnej materii wydaje się mieć swoją dramaturgię – okres błyskawicznego zdobywania popularności, potem stopniowe wygasanie, a wreszcie krótsze lub dłuższe powroty – jako obiektu kultu. Kult stawia takie przedmioty prawie zawsze w opozycji do obowiązujących trendów. I tak blaknące kolory polaroidów to protest przeciwko zimnej doskonałości fotografii cyfrowej. Szumy kasety magnetofonowej – przeciwko cyfryzacji muzyki. Towarzyski charakter gier planszowych – przeciwko alienacji współczesnych graczy wideo przed monitorami.

Postanowiliśmy posegregować materię kulturalną ostatniego półwiecza. Podzieliliśmy ją na pogrzebaną (hołubioną co najwyżej przez pasjonatów i kolekcjonerów), ożywioną (wracającą na dłuższy lub krótszy czas) i zahibernowaną (nie całkiem umarłą, ale też i nie do końca żywą, wygasającą lub czekającą na zmartwychwstanie).

Pogrzebane

Radio tranzystorowe (w początkach zwane turystycznym, później – przenośnym, a potocznie tranzystorem).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną