Recenzja książki: Wilhelm Dichter, "Lekcja angielskiego"

Zdobycie Ameryki
Starannie skomponowana opowieść biograficzna
Wyd. Znak/materiały prasowe

Dwie poprzednie powieści Wilhelma Dichtera „Koń Pana Boga” i „Szkoła bezbożników” były wydarzeniami literackimi końca lat 90., teraz ukazała się trzecia część trylogii – „Lekcja angielskiego”. Znowu tak jak poprzednio nie są to po prostu wspomnienia, ale starannie skomponowana opowieść biograficzna. W poprzednich częściach cyklu poznaliśmy wojenne i powojenne losy dziecka z prominentnej żydowskiej rodziny – jego ojczym był wiceministrem, a matka mogła kupować w sklepach „za żółtymi firankami”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną