Byli słuchani i oklaskiwani

Trzech barytonów
Krzysztof Cwynar, Edward Hulewicz i Waldemar Kocoń. Gwiazdorzy estrady z czasów PRL. Publiczność zapomniała już ich przeboje. Oni sami też za przeszłością nie tęsknią. Tak się składa, że wszyscy trzej akurat kimś lub czymś się opiekują.
Pogrzeb Katarzyny Sobczyk. Wśród żałobników Edward Hulewicz (trzeci od lewej), Waldemar Kocoń (pierwszy z prawej).
Stanisław Ciok/Polityka

Pogrzeb Katarzyny Sobczyk. Wśród żałobników Edward Hulewicz (trzeci od lewej), Waldemar Kocoń (pierwszy z prawej).

Na pogrzebie Katarzyny Sobczyk, 5 sierpnia 2010 r., stawili się jak do apelu. Edward Hulewicz najbliżej urny, Waldemar Kocoń nieco dalej, a Krzysztof Cwynar trzymający się na uboczu. Czas ich oszczędził, w przeciwieństwie do wielu innych gwiazd z dawnych lat. Ktoś podpiera się laską, innego przywieziono na inwalidzkim wózku. Twarze, które trudno dopasować do niegdyś sławnych nazwisk.

Katarzyna Sobczyk, solistka Czerwono Czarnych, za którą szalała niegdyś cała Polska, umarła w hospicjum.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną