Kawiarnia literacka

Przygody pewnej książeczki
Miesiąc temu, podczas przeprowadzki, odnalazłem w jednym z zakurzonych kartonów stary zeszyt. Nie mam pojęcia, jak się tam znalazł i dlaczego. Jedno jest pewne, zeszyt należy do mnie i jest zbiorem zapisków z lekcji przysposobienia obronnego.

Z wypiekami na twarzy zacząłem go kartkować, odnajdując w nim istne perełki, wypowiedziane przez mojego profesora, a potem skrzętnie zanotowane przeze mnie. Ów profesor miał obsesję zbliżającego się konfliktu atomowego i podczas weekendów budował schron przeciwatomowy na działce rekreacyjnej za miastem. Ponieważ nikt normalny nie chciał mu pomóc w budowaniu schronu, sprytny nauczyciel licealny wykorzystywał do pracy ręce uczniów, których wcześniej terroryzował oceną niedostateczną na świadectwie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną