Szóste krzyżowanie kultur w stolicy
Prawie z Chin
Będą artyści z całego świata. Ale oprócz niekwestionowanych gwiazd (m.in. chór Ladysmith Black Mambazo) impreza zawsze ma jakiś świeży wątek.

Jak sama nazwa festiwalu sugeruje, spotykają się na nim artyści z całego świata. Ale oprócz niekwestionowanych gwiazd (w tym roku należą do nich Salif Keita i chór Ladysmith Black Mambazo) impreza zawsze ma jakiś świeży wątek, wykonawców, których świat dopiero poznaje. Tym razem warto zwrócić uwagę na Chińczyków – grupę Hanggai i wokalistę Mamera. „Chiny” to w tym wypadku grube uogólnienie, bo Hanggai to kultura mongolska, a Mamer, akompaniujący sobie na dumbrze – miejscowym odpowiedniku bałałajki – to właściwie Kazachstan.

Co ich łączy, poza tym, że Zachód odkrył ich przesyconą folklorem muzykę w ostatnich latach?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną