Kawiarnia literacka

Żonus miserus
Nie optuję za tym, żeby nie zmieniać żon. Niepokoję się tylko, gdy się je lansuje. Sława powinna być sympatycznym dodatkiem do owoców ciężkiej pracy. Nagradzanie kobiety za to, że wydała się za kogoś o chodliwym nazwisku, jest szkodliwe – cofa nas w społecznym rozwoju o jakieś dwieście lat.

Im dłużej mieszkam poza Polską, tym bardziej dumna jestem z polskich kobiet. Pracowały zawsze, czy to pod zaborami, czy podczas licznych najazdów i wojen, a także w czasie pokoju. Za podtrzymywanie polskości w dzieciach przez 123 lata niewoli doczekały się orderu zasługi w postaci powiedzenia matka Polka. Innego wynagrodzenia za to ani za żadną inną pracę ówczesne kobiety nie dostały. Może tylko guwernantki, którym przysługiwał wikt, opierunek i bezmiar współczucia dla tułaczego losu starej panny.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną