Kawiarnia literacka

Cekańska nuda
Utarło się jakoś w Polsce – chyba za sprawą krakowskich kawiarniano-restauracyjnych propagandzistów – że Cesarsko-Królewskie Austro-Węgry, kraina czeskiego piwa i węgierskiego tokaju, Szwejka i Zielonego Balonika, a nade wszystko dobrotliwego, obsranego przez muchy Najjaśniejszego Pana, były oazą spokoju i mieszczańskiej Gemütlichkeit.

Tymczasem tak się składa, że ilekroć pojadę gdzieś na cekańskie południe, za fasadami kamienic i szynków, w witrynach sklepów i muzeów widzę głównie smutek, rozpad i Angst, z których wyrosły książki Kafki i Musila. Czasami wrażenie to jest szczególnie silne – tak było w ciemnej sali Muzeum Miasta Stołecznego Pragi, gdzie w ogromnej, nakrywającej ponad 20 m kw. gablocie można oglądać model Pragi w skali 1:480, metodycznie wycinany, malowany i sklejany w latach 1826–37 przez Antonína Langweila.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną