Recenzja książki: Amos Oz, "Spokój doskonały"
Spokój między wojnami
Równocześnie z przyjazdem Amosa Oza do Polski dostajemy do rąk jego powieść z 1982 r. „Spokój doskonały” o życiu w kibucu.
materiały prasowe

Pisarz zna je dobrze, bo sam spędził w jednym z nich ponad 25 lat, trafił do niego jako 15-latek, niedługo po samobójczej śmierci swojej matki. „Spokój doskonały” rozgrywa się w połowie lat 60., tuż przed wojną Izraela z Syrią. Nie jest to sielski obrazek. Jonathan Lipszyc ma dosyć takiego życia, ma dosyć ludzi dokoła, którzy mówią mu zawsze, co ma robić. Zupełnie nie podziela pionierskiego entuzjazmu swojego ojca, jednego z założycieli kibucu i dawnego ministra w rządzie Izraela. Jonathan wieczorami, kiedy z żoną Rimoną słucha radia przy herbacie, marzy o tętniącym nocnym życiu miasta, o samotności w obcych krajach. W końcu realizuje swoje marzenie, wyjeżdża. Jeszcze wcześniej w domu pojawia się „ten trzeci”, czyli Azaria, cytujący Spinozę uchodźca z Rosji, który marzył o spokojnym życiu w kibucu, o prawdziwej wspólnocie. Ale pozostali mieszkańcy niezbyt akceptują ten trójkąt.

Proza izraelska często wykorzystuje motyw nieoczywistych trójkątów i związków, podobnie bywało w książkach A.B. Jehoszui czy Zerui Shalev. U Oza, tak jak i u tych pisarzy, ważne jest zarówno to, co dzieje się między najbliższymi, jak i w całym kraju. Tutaj kameralna historia małżeńska (w tle mamy śmierć ich dziecka, którego obecność Rimona cały czas sobie wyobraża) opowiada również o konflikcie pokoleń – pionierów i ich dzieci, ale także o kraju zarażonym nienawiścią, w którym siłą napędową jest chęć „wyrżnięcia” wrogów. „To przepastne bagno, a nie państwo. Dżungla, a nie kibuc. Śmierć, a nie syjonizm” – mówi gorzko Azaria premierowi, który ich odwiedził.

A jednak właśnie kibuc okazuje się miejscem, gdzie możliwe jest coś w rodzaju „spokoju doskonałego”. Takiego, który zdarza się pomiędzy wojnami, w sytuacji nieustannego zagrożenia. „Każdy z nas jest trochę zbrodniarzem: jeśli nie zabija innych, zabija swoją duszę. Ale mimo to wydaje się oczywiste, że możemy dokonać tu kilku rzeczy”. Oz bardzo subtelnie i z psychologiczną wiarygodnością opisuje swoich bohaterów. Ich życie – wbrew i na przekór okolicznościom – jest spełnione.

Amos Oz, Spokój doskonały, przeł. Magdalena Sommer, Świat Książki, Warszawa 2010, s. 496

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj