Recenzja książki: Henning Mankell, "Niespokojny człowiek"

Podstarzały Wallander
Zdecydowanie bardziej od intrygi kryminalnej istotna i ciekawa jest tu warstwa psychologiczno-obyczajowa.
materiały prasowe

Na nowy kryminał Mankella – zapowiadany jako zamknięcie cyklu o komisarzu policji z Ystad Kurcie Wallanderze – czekaliśmy z niecierpliwością, spodziewając się świetnego kawałka prozy. I wreszcie jest! Zwolennicy „twardych” opowieści kryminalnych mogą się poczuć nieco zawiedzeni książką Szweda, co jednak nie oznacza, że rozsnuwanej w powieści historii zbrodni można coś zarzucić. Mankell wykorzystał popularny w ostatnich latach w Szwecji wzorzec kryminału, w którym istotne są wątki polityczne i szpiegowskie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną