Recenzja książki: Stephen Bungay, "Bitwa o Anglię"

Wielka bitwa i jej mity
Nie tylko o wielkiej historii, ale i o ludziach w nią wplątanych: politykach, dowódcach, prostych żołnierzach.
materiały prasowe

„Podczas walk myśliwskich najważniejszą rzeczą było strzelanie. Maszynę należało pilotować, patrząc przez celownik: trzeba było wręcz postrzegać siebie i swój samolot jako latający karabin. Cóż, niewiele to miało wspólnego z romantyzmem. Mieliśmy zadanie do wykonania, więc zwyczajnie robiliśmy swoje. Musieliśmy powstrzymać nieprzyjaciela, byliśmy jedynymi, którzy byli w stanie to uczynić” – tak swój udział w najsłynniejszej bitwie lotniczej w dziejach kwituje jeden z jej bohaterów, brytyjski pilot Bob Doe (po wojnie właściciel i pracownik równocześnie małej stacji benzynowej w hrabstwie Kent).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną