Kawiarnia literacka

450 pengő miesięcznie
Znów czytam „Sindbad powraca do domu” – i nie wiem już, czyja to książka.

Krúdyego czy Máraiego? Tutaj jedna uwaga: wolę przymiotnikową odmianę nazwiska Márai. Na przymiotnikowej odmianie kończących się na „ai” nazwisk węgierskich trzyma się ulotna nić polsko-węgierskiej bliskości, ufundowanej kiedyś na wspólnym upodobaniu do wina, szabli i okrucieństwa, a potem do klęski, śmierci i melancholii. Márai odmieniony rzeczownikowo staje się pisarzem obcym, kiedy jednak myślimy o „Máraim”, zamiast o „Máraiu”, tak jak myślelibyśmy o Kowalskim – jest pisarzem bliskim, pisarzem wspólnej, przegranej, zgubnej krwi.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną