Recenzja książki: Joanna Olech, "Pulpet i Prudencja. Smocze Pogotowie Przygodowe"

Smoki Wawelskie wersja 2.0
Książki Olech są odpowiednikiem tzw. samojadów, czyli np. orzeszków, które - jeśli znajdują się w pobliżu - przejmują nad nami władzę.
materiały prasowe

W zasadzie uważam, że nie wypada pisać o książkach Joanny Olech, bo nie sposób dotrzymać kroku jej błyskotliwemu humorowi. Opowieści o wesołych smokach, które nieustannie przeżywają zabawne sytuacje ("Pompon" z 2007 r., a teraz "Pulpet i Prudencja"), po ich łapczywym przeczytaniu, pozostawiły nas w melancholijnym nastroju, z poczuciem pustki.

Obie książki należą do kategorii takich, których po prostu nie da się czytać powoli, po jednym rozdziale. Są odpowiednikiem tzw.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną