Recenzja książki: Eric-Emmanuel Schmitt, "Trucicielka"

Miłość, obsesja i święta Rita
Wszystkie zawarte w tomie historie mówią o wielkich namiętnościach.
materiały prasowe

Nie lubi, kiedy mówią o nim „lepszy Coelho”. Chociaż ich książki mają wiele wspólnego, to jednak Eric-Emmanuel Schmitt jest znacznie lepszy. Jego sztuki, opowiadania, nowele są lapidarne, przez to mniej nadmuchane. Te cechy pisarstwa autora „Oskara i pani Róży” dobrze widać w najnowszym zbiorze opowiadań „Trucicielka”, za który otrzymał Nagrodę Goncourtów dla krótkiej formy (Le Goncourt de la Nouvelle).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną