Recenzja książki: Władysław Bartoszewski, "Pod prąd"

Kolejna opowieść Bartoszewskiego
Władysław Bartoszewski lubi mówić, co wiadomo. Ale zawsze ze smakiem i co najważniejsze z imponującą pamięcią.
materiały prasowe

I z wiedzą o przeszłości, ułożoną wedle aksjologicznych i logicznych porządków. Nie tylko dlatego, że ma wyjątkową biografię niepokornego, ale też, że sam napisał setki tekstów o historii najnowszej, a już zwłaszcza o czasach okupacji. Nic dziwnego, że jest niezmiennie atrakcyjnym autorem dla wielu wydawnictw, które chętnie też publikują kolejne rozmowy z Władysławem Bartoszewskim, przeprowadzone przez dziennikarzy. W najnowszej publikacji rolę akuszera odegrał – nie po raz pierwszy zresztą – Michał Komar, autor nie byle jaki i z dużym własnym dorobkiem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną