Recenzja książki: Fuchsia Dunlop, "Płetwa rekina i syczuański pieprz"

Zjem wszystko, co chodzi (z wyjątkiem zegarka!)
Słodko-kwaśny pamiętnik kulinarny z Chin.
Wyd. Świat Książki/materiały prasowe

Przeczytałem kolejną fascynującą książkę (to wyznanie dla badaczy czytelnictwa w Polsce) o Chinach. I choć zawiera ona w tytule zwrot „pamiętnik kulinarny”, nie jest to książka kucharska. To relacja z odważnego zanurzenia się Angielki w oceanie chińskiego społeczeństwa. A że – jak wiadomo od dawna – najlepiej ludzi, ich kulturę, historię oraz obyczaje poznaje się, zaglądając im do garnków i na talerze, to i Fuchsię Dunlop pognało w tę stronę. A że w dodatku było to spełnienie jej marzeń, to inna sprawa.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną