Recenzja książki: Mikołaj Łoziński, "Książka"

Rodzinna terapia
Nie ma tematu ważniejszego niż własna rodzina – z takiego założenia wyszedł Mikołaj Łoziński, autor dobrze przyjętego kilka lat temu „Reisefieber”.
materiały prasowe

I rzeczywiście, powstała ciekawa opowieść inspirowana losami jego bliskich. Nie wiemy, ile w niej prawdy, ile fikcji, dość, że jest intrygująca i literacko wiarygodna. Łoziński opowiada o rodzinie poprzez przedmioty: ekspres do parzenia kawy, okulary, obrączkę, fifkę. Ta książka też, jak twierdzi autor, stanie się takim przedmiotem rodzinnym. Ciekawym zabiegiem są też dopowiedzenia bliskich, którzy chcą wywrzeć wpływ na tę opowieść i dyktują mu, o czym powinien napisać, a o czym ma milczeć.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną