Kawiarnia literacka

Krasnalem się bywa
Mówiąc prosto z mostu, problem, którym chcę się zająć, brzmi następująco: dlaczego akurat krasnale ogrodowe stały się najbardziej rozpoznawalną pamiątką z Polski?

Zawsze myślałem, że w masowym wyrabianiu tych gipsowych stworków wyraża się polska ironia, że Polacy wystawiają nimi surową recenzję gustowi niemieckiemu, że, słowem, krasnale są tak ostentacyjnie w złym stylu, że tylko Niemcy się w tym nie połapią. Gdyby się połapali, toby się obrazili. Krasnale w za dużych ogrodniczkach, krasnale z wypiekami, z latarenkami i z sarenką. My to sprzedajemy, ale – na Boga! – my byśmy tego nie kupili! Mimo że nie jesteśmy narodem o jakimś wyjątkowo wysubtelnionym guście.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną