Recenzja książki: Elif Safak, "Lustra miasta"

Lustra w szkatułce
Bohaterowie mnożą się, aby zaraz umrzeć, snują narracje i opowieści w opowieściach.
materiały prasowe

Czytanie tej powieści – jednej z pierwszych w karierze tureckiej pisarki Elif Şafak – jest niczym próba złożenia w całość tytułowych luster, tyle że potrzaskanych. Podobnie – jak by to mogło wyglądać w rzeczywistości – każdy kawałek odbija świat pod innym kątem. Każdy pokazuje inny zestaw barw i inną pespektywę. Siedemnastowieczna Europa, targana niepokojami i wojnami, przytłacza czytelnika.

Szaleństwo hiszpańskiej inkwizycji – przeraża.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną