Kawiarnia literacka

Bardzo przyjemny patos
Z racji zamieszkania, do czeskiej Ostrawy jadę godzinę samochodem.

Te 48 km raczej wyboistej drogi, jakie dzieli Gliwice od bratniego śląskiego miasta, wydaje mi się odległością, którą warto pokonać z paru przynajmniej powodów. Pomijając przesławny smak piwa i knedlików, zabawne, z polskiego punktu widzenia, transkrypcje, które w hot dogu każą widzieć „parka w rohliku”, oraz skłonność Czechów płci męskiej do mocno hipisowskiego emploi, głównym powodem moich wizyt jest czeska poezja.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną