Recenzja książki: Konrad Schuller, "Ostatni dzień Borowa"

Godność ofiary
Autor przywrócił ludzką twarz jednej z 750 polskich wiosek spacyfikowanych przez hitlerowców.
materiały prasowe

Warszawski korespondent „Frankfurter Allgemeine” Konrad Schuller przywrócił ludzką twarz jednej z 750 polskich wiosek spacyfikowanych przez hitlerowców. Dzięki tej książce Borów na Lubelszczyźnie, gdzie w lutym 1944 r. zamordowano około 1200 osób, wbija się w świadomość czytelnika obok Lidic i Oradour. Jednak „Ostatni dzień Borowa” to także kawałek znakomitej literatury i dziennikarstwa śledczego oraz polsko-niemieckiej psychodramy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną