Recenzja książki: Manuela Gretkowska, "Trans"

Szamanka orgazmu
Gretkowskiej złość służy. Bo cokolwiek mówić o „Transie”, jest to lepsza książka niż jej ostatnie powieści, takie jak „Kobieta i mężczyźni”.
materiały prasowe

Oczywiście trzeba lubić orgazmiczno-mistyczny styl autorki, która wraca tu do swoich początków, czyli do Paryża, tarota i kabały wymieszanych z „katedrą orgazmu”. „W łóżku ornamenty naszych pieszczot wznosiły się coraz wyżej przyporami rąk i nóg”.

Gretkowska opowiada w tej powieści o swojej relacji z Żuławskim, która zaowocowała filmem „Szamanka”. Owszem, dostaje się reżyserowi występującemu tu jako Laski.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną