szukaj
Recenzja książki: Aneta Modelska, "List, który przyszedł za późno"
Tajemnice do potęgi n-tej
Powieść zawierająca tyle pomysłów, że spokojnie można by nimi obdzielić trzy książki.
materiały prasowe

Jeszcze do niedawna na hasło: „polski kryminał pisany przez kobiety” padał nieodmiennie ten sam odzew: Joanna Chmielewska. W ciągu ostatnich kilku lat pojawiło się jednak parę młodych, ciekawych autorek kryminałów (choćby Katarzyna Bonda czy Gaja Grzegorzewska), w tym Joanna Jodełka – laureatka prestiżowej nagrody Wielkiego Kalibru za najlepszy kryminał 2009 r. Do tego raz po raz objawiają się ciekawe kryminalne debiutantki. Jedną z nich jest Aneta Modelska.

„List, który przyszedł za późno” to powieść zawierająca tyle pomysłów, że spokojnie można by nimi obdzielić trzy książki. Głównemu bohaterowi Tomkowi wali się życie. Rozwodzi się ze swoją francuską żoną i wraca z Paryża do kraju. Przypadkowa zamiana walizek na lotnisku sprawia, że trafia na list sprzed lat. Zaciekawiony, postanawia pójść jego tropem. Natrafia na kryminalną sprawę, pozornie tylko wyjaśnioną, w której – jak się okazuje – zagadka goni zagadkę. Tomek jest jednak uparty i nazbyt odważny. Wyjaśniając tajemnicę listu, nieraz zaryzykuje życie, nie tylko własne. Tym bardziej że trafia na intrygującą kobietę.

Modelska zbudowała powieściową intrygę na klasycznym schemacie gry pozorów. Każdy z bohaterów ma coś na sumieniu, wszyscy zwodzą, ukrywają prawdę bądź zwyczajnie kłamią. Ich losy są powikłane, a życiowych zagadek pisarka nie objaśnia do końca. Nie jest to wcale zarzut. Wprawdzie czytelnicy, którzy lubią kryminalne fabuły dopięte na ostatni guzik, mogą się poczuć zawiedzeni powieścią Modelskiej, jednak ci, którzy lubią prowadzić własne śledztwa, prowadzeni przez narratora stawiać kolejne hipotezy, na pewno będą mieć przyjemność z lektury. Jak niżej podpisany, który nie może się już doczekać kolejnej części o perypetiach Tomka i jego nowej sympatii.

Aneta Modelska, List, który przyszedł za późno, Wydawnictwo Videograf II, Chorzów 2011, s. 415

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj