Kawiarnia literacka

U Żydów
Mleko się wylało. Przez ponad rok udawało się trzymać Hufiec nieco w ukryciu: prywatny wolontariat, założony bez rozgłosu, znany facebookowym znajomym i znajomym znajomych.

Ale mamy dostać dyplom, poszła depesza PAP, Hufiec dokonał medialnego coming-outu. Może dzięki temu będziemy mieli więcej rąk do pracy, choć żal okresu heroicznego.

Zaczęło się skromnie. Nasz przyjaciel P. dzięki odtworzonym spisom pochówków (księgi cmentarne przepadły w czasie wojny) znalazł w internetowej bazie cmentarza żydowskiego w Warszawie groby prapradziadków. I poszliśmy z nim trochę je ogarnąć, w te puszcze niezmierne, w tę dzicz niesłychaną: odnaleźliśmy kwaterę i nagrobki, wyłamaliśmy samosiejki, postawiliśmy znicze – i dopiero wychodząc dowiedzieliśmy się z wywieszonego przy bramie ogłoszenia, że wszelkie wycinanie zieleni jest zabronione.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną