Recenzja książki: Czesław Miłosz, Konstanty A. Jeleński, "Korespondencja"

Ogromnie mnie tutaj brakujesz
Ważna wymiana listów - rozmowa o poglądach i ideach.
materiały prasowe

O Miłoszu w tym roku napisano tyle, że można już odczuwać przesyt. Warto jednak jeszcze sięgnąć po ten tom korespondencji, także ze względu na Kota Jeleńskiego, którego Miłosz uważał za swojego najważniejszego czytelnika. W listach przyjaciół, które wymieniali od 1953 aż do 1987 r., nie ma nic z nudy korespondencji wydawniczej. Od początku odbija się w nich osobowość Jeleńskiego, jego wielki urok, inteligencja i ironia, z jaką opisuje też środowisko „Kultury” i jej „Wodza”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną