Kawiarnia literacka

Bezprawie natury
Imię Jarek ostatnio nie najlepiej nam się kojarzy, podobnie jak słowo krzyż, o którym nie sposób już myśleć bez przykrości, jakkolwiek istnieje też czerwone jabłuszko przekrojone na krzyż, jak również kilku fajnych Jarków, jak Jarek Klejnberg, Jarek Górnicki i Jarek Borowiec.

Do niedawna należał do nich też Jarek Gowin, ale jakoś tak przestał, zrobił się niefajny. A może nawet zawsze taki był? W każdym razie parę dni temu siedziałem sobie spokojnie na tarasie, aż tu nagle wpadła mi w rękę gazeta, te gazety to chyba przynosi wiatr, bo przecież sam bym nigdy nie wpadł na pomysł, żeby się nimi aktywnie interesować, wręcz przeciwnie, wyścielam nimi kuwetę dla mojej kotki, gdyż są dość chłonne i pozwalają oszczędzić na piaseczku. W gazetach drażni zwłaszcza to, że chłoną w siebie wszystko, nawet najgorsze bzdurstwa i akty kompletnej autokompromitacji, w rodzaju tego, co naplótł właśnie poseł Gowin, bo to na jego zdjęcie padł mój wzrok, a następnie wgłębił się w to, co ma on nam do powiedzenia i czym postanowił się podzielić.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną