Kawiarnia literacka

W poszukiwaniu straconego symbolu
Dzielenie się wspomnieniami z wakacji uznać można za nietakt, zwłaszcza w stosunku do tych, którzy pozostają w domu.

Niemniej zdarzają się sytuacje, w których nie należy pozostawiać do własnej wiadomości faktów o niemal państwowej wadze. Otóż uprzejmie donoszę, że wiem, gdzie przebywa armia bocianich dezerterów, których nie można się doliczyć na polskich słupach elektrycznych, ewentualnie kominach wiejskich domostw. Na własne oczy widziałem zdjęte strachem przed ojczyzną bociany, stacjonujące aktualnie na minaretach w Maroko. Liczebność tego tchórzliwego ptactwa dalece przewyższa rodzime bocianie zasoby.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną