Recenzja książki: Małgorzata Łukasiewicz, "Jak być artystą. Na przykładzie Thomasa Manna"

Gra z Mannem
Co zalecał swoim czytelnikom Tomasz Mann?
materiały prasowe

Zanim na wakacje zabierzemy „Czarodziejską górę” czy „Buddenbrooków”, warto zajrzeć do książki Małgorzaty Łukasiewicz, znakomitej tłumaczki i eseistki. Efekt jest taki, że nawet jeśli nie mieliśmy zamiaru czytać Manna w tym roku, to teraz nie zapomnimy go zabrać. A to dlatego, że jego powieści okazują się alchemicznymi naczyniami, w których dokonuje się przemiana znanych motywów w coś wyjątkowego. Okazuje się, że Mann pożyczał, czy – jak sam pisał – kradł, ile wlezie, a to od Nietzschego, a to od Goethego, a szczególnie chętnie od Andersena (zwłaszcza uwielbiał baśń „Królowa śniegu”, która jest w tle m.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną