Recenzja książki: Zaza Burczuladze, "Adibas"

Gruzja od innej strony
Zaza Burczuladze jest prozaikiem, który na pewno mógłby podpisać się pod słynnym wersem Świetlickiego „Niczego o nas nie ma w Konstytucji”.
materiały prasowe

Gruzja jest u nas tematem niezwykle popularnym, o czym świadczy m.in. dobrze przyjęta książka „Gaumardżos” Anny Dziewit-Meller i Marcina Mellera. Być może także „Adibas” zostanie dzięki tej modzie dostrzeżona. Dobrze byłoby, gdyby tak się stało, ponieważ to pierwsza powieść o wojnie rosyjsko-gruzińskiej, która się u nas ukazała.

Zaza Burczuladze jest prozaikiem, który na pewno mógłby podpisać się pod słynnym wersem Świetlickiego „Niczego o nas nie ma w Konstytucji”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną