Kawiarnia literacka

Najpiękniejszy czas
Twarze starych ludzi, w kolorze, powiększeniu, spoglądają z drewnianych rusztowań.

Białka oczu w gniazdach zmarszczek patrzą przed siebie, na nas. Pod nimi kobieta z włosami wyrywającymi się na wietrze uśmiecha się, opowiada coś, przejęta pozuje do zdjęć. Przyjmuje ciekawych wśród drewnianych rusztowań, podejmuje ich historiami. Podchodzę półgębkiem, bo nie lubię ulicznych tłumków, ale ten się właśnie przerzedza, dwie dziewczyny przede mną robią finalne zdjęcia komórkami.

Kobietę pstryknięcia trochę peszą, ale uśmiecha się, jest przez to jeszcze ładniejsza.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną