Recenzja książki: Tomasz Konatkowski, "Wilcza wyspa"

Zbrodnia i muzyka
Tym razem Nowak ze sporą grupą kolegów prowadzą śledztwa w sprawie zabójstw dwóch obcokrajowców.
Polityka

Podobno najbardziej podobają nam się piosenki skądinąd już znane… W przypadku prozy kryminalnej ta zasada świetnie się sprawdza. Czyli – nie ma to jak dobrze podany schemat. Tomasz Konatkowski postawił na sprawdzone patenty i dobrze na tym wyszedł. W jego cyklu o stołecznym komisarzu Adamie Nowaku („Wilcza wyspa” to druga część serii) nie ma wydumanych zbrodni i dziwacznych postaci. Co za tym jest? Solidny (czasami bardzo drobiazgowy) opis procedur śledczych, rozbudowana warstwa obyczajowa ukazująca nasze „tu i teraz”, ciekawy obraz współczesnej Warszawy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną