Recenzja książki: Dag Solstad, "Jedenasta powieść, osiemnasta książka"

Życie to kiepski teatr
Choć tytuł sugeruje metaliteracki charakter, to książka ta z postmodernistycznymi grami nie ma zbyt wiele wspólnego.
materiały prasowe

Dag Solstad jest jednym z najbardziej znanych współczesnych prozaików norweskich, ale jego nazwisko niewiele mówi czytelnikom w Polsce. Trudno się dziwić, bowiem dopiero w ubiegłym roku ukazały się u nas pierwsze tłumaczenia jego powieści – „Noc profesora Andersena” i znakomite „Patynozielone!”. W drugiej z książek Solstad poszedł śladami Gombrowicza, osadzając ją na opozycji młodość – starość (choć bez gloryfikacji tej pierwszej) i wykorzystując schemat klasycznego Bildungsroman, rozgrywającego się w murach szkolnych.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną