Recenzja książki: Hans Fallada, "W moim obcym kraju. Dziennik więzienny 1944"

Mały człowiek, duży talent
Autor był postacią moralnie dwuznaczną, co jednak nie powinno zniechęcać do lektury.
materiały prasowe

Hans Fallada, swego czasu bardzo popularny (dwie jego powieści „I cóż dalej szary człowieku” oraz, już powojenna, „Każdy umiera w samotności” były światowymi bestsellerami), dziś już raczej pisarz zapomniany, powraca ponad 60 lat po śmierci tekstem dość niezwykłym. Otóż Fallada, alkoholik i narkoman, w końcu sierpnia 1944 r. w czasie kłótni z żoną, z którą właśnie się rozwiódł, strzelił do niej po pijanemu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną