Recenzja książki: Julia Fiedorczuk, "Biała Ofelia"

Król i Królowa
Nadmiar znaczeń i warstw przysłania to, co najlepsze w tej książce: pełne postacie kobiet.
materiały prasowe

Bohaterki „Białej Ofelii” poznały się w szkole podstawowej gdzieś w końcu lat 80. Anna przyjechała do Warszawy z małego miasteczka, Eliza była klasową gwiazdą, która pewnego dnia zwróciła uwagę na niepozorną i źle ubraną koleżankę. Anna, zamknięta w sobie i wycofana, przy niej rozkwita i zaczyna żyć. Poetka Julia Fiedorczuk w „Białej Ofelii”, swojej drugiej książce prozatorskiej, dobrze pokazuje traumę dojrzewania i zmysłowość dziewczyńskiego świata, osiedlowe zabawy, fantazje i doskonałe porozumienie Króla i Królowej – tak siebie nazywały.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną