Kawiarnia literacka

Ponarzekam sobie na Młynarskiego
Bo męska rzecz to być daleko, a kobieca – wiernie czekać – śpiewała Alicja Majewska piosenkę Młynarskiego „Jeszcze się tam żagiel bieli”.

I wszystko było tak, jak być powinno: baba zapłakana na brzegu z chusteczką, wierna i wpatrzona jak w słońce zostaje i dba o ognisko domowe, odkurza je odkurzaczem i myje podłogi, a facet – na morze. Na tym morzu czekają go przygody, także i miłosne, bo do niejednego portu się zawinie. Piszę o tym dlatego, że jakoś teraz to do mnie dotarło. Banał. Właściwie Młynarski opowiedział nam cały świat, wyznaczył stereotypy męskości i kobiecości, opowiedział, jak należy przeżywać wczasy w „góralskich lasach”, a jak rozstanie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną