Recenzja książki: Michel Leiris, "Noce bez nocy i kilka dni bez dnia"

Życie jest snem?
Michel Leiris – mimo kilku tłumaczeń - wciąż jest w Polsce nieznany, choć był znaczącą postacią na intelektualnej scenie Francji.
materiały prasowe

„Sen jest drugim życiem” – powtarza Michel Leiris za Gérardem Nervalem, francuskim poetą doby romantyzmu. Ale kto jest naprawdę tym, który śni? Czy to wciąż jestem ja, czy też jest to ktoś inny, oddzielony ode mnie przepaścią nie do przebycia? We śnie istniejemy, ale jako ciało obce, jakby nas nie było, jakby śnienie śniło się samo sobie. Jesteśmy twórcami, jak pisarze. Powołujemy do życia nowe światy, co przepełnia nas dumą, jednak senne marzenia przenika nieusuwalna nietrwałość, ulotność.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną