Recenzja książki: Magdalena Kulus, "Blondyn i Blondyna"

Życie pod psem
Autorka porusza się na wózku, a we wszystkim pomaga jej asystent Igor – cudowny blond-pies rasy golden retriever.
materiały prasowe

Podobno przysłowia są mądrością narodów. Ale co zrobić, gdy życie pokazuje, iż przysłowie to MUSI zmienić swoje dotychczasowe znaczenie. Jest też takie stare bardzo porzekadło określające podłe życie pełne kłopotów, dramatów i biedy, czyli „życie pod psem”. Tymczasem poznałem dowód na to, że życie pod psem, czy może raczej - pod opieką psa, jest cudowne. I bezcenne.

Mam w rękach książkę, która powinna wyciskać łzy z oczu. Tymczasem wprawiła mnie w doskonały humor.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną