Recenzja książki: Marcin Wroński, "Morderstwo pod cenzurą"

Kryminalny Lublin
Intryga w „Morderstwie...” rozwijana jest wokół sprawy brutalnego zabójstwa redaktora prawicowej gazety.
Polityka

Przez dobrych parę lat za zdecydowanego lidera rodzimej prozy kryminalnej uznawany był – i słusznie – Marek Krajewski. Z czasem coraz mocniej zaczęli deptać mu po piętach kolejni pisarze, niektórzy nawet pozostawili autora „Śmierci w Breslau” w tyle. Jednym z nich – jak dla mnie – jest Marcin Wroński. Uznanie zarówno czytelników, jak i krytyków przyniósł mu cykl kryminałów retro, zapoczątkowany powieścią „Morderstwo pod cenzurą” z 2007 r.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną