Recenzja książki: Zygmunt Miłoszewski, "Ziarno prawdy"

Zbrodnia w Sandomierzu
„Ziarno prawdy” to kawałek porządnej literatury kryminalnej, z dobrze zarysowaną intrygą i świetnie portretowanymi postaciami.
materiały prasowe

Prokurator Teodor Szacki jest mężczyzną. To przypomnienie dla tych, którzy widzieli ekranizację „Uwikłania”, poprzedniej powieści Zygmunta Miłoszewskiego, w której zmieniono płeć głównemu bohaterowi, chyba po to, by mogła zagrać, zresztą z powodzeniem, Maja Ostaszewska. Dodajmy od razu, jest mężczyzną po przejściach. Wskutek osobistych zawirowań pozostawił w Warszawie żonę i córkę, sam zaś przeniósł się do Sandomierza.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną