Recenzja książki: Anna Nasiłowska, "Konik, szabelka"

Z ułańską fantazją
Nasiłowska tworzy rodzaj – jak sama pisze – antyautobiografii oraz z erudycją próbuje podsumować koniec pewnej epoki.
materiały prasowe

Wojna polsko-sowiecka to ostatni moment, gdy wszystko odbywało się prawie tak samo jak w wieku siedemnastym. Konik, szabelka” – pisze Anna Nasiłowska w swojej nowej książce. Dalej jeszcze dodaje: „Szabla została utopiona w Wiśle w 1939 r. To już było ostateczne zamknięcie. Mnie podarowano opowieść o tym jako rodzinny mit”. Z tym mitem właśnie autorka próbuje się rozprawić, fundując nam opowieść o utracie pewnych przeszłych form życia i przejściu do nowoczesności.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną