Recenzja książki: "Księga bezprawia. Akta normatywne kierownictwa Resortu Bezpieczeństwa Publicznego (1944-1956)", wyb. i oprac. Bogusław Kopka

Oczami bezpieki
Dla tych, którzy chcą zrozumieć, czym był aparat represji w powojennej Polsce.
IPN/materiały prasowe

Prof. Andrzej Paczkowski zwraca we wstępie uwagę, że wprawdzie „w niezliczonych przypadkach polecenia (rozkazy) dotyczące poszczególnych osób przekazywane były telefonicznie lub osobiście, jednak cała ogromna machina bezpieki pracowała przede wszystkim właśnie na podstawie pisemnych 'aktów normatywnych', toteż można uznać za pewne, że bez ich znajomości nie sposób opisać i zrozumieć działalności tej złowrogiej służby”.

Dodajmy, że miała ona bardzo rozwiniętą biurokrację, co wynikało z kilku przyczyn.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną