Recenzja książki: "Księga bezprawia. Akta normatywne kierownictwa Resortu Bezpieczeństwa Publicznego (1944-1956)", wyb. i oprac. Bogusław Kopka
Oczami bezpieki
Dla tych, którzy chcą zrozumieć, czym był aparat represji w powojennej Polsce.
IPN/materiały prasowe

Prof. Andrzej Paczkowski zwraca we wstępie uwagę, że wprawdzie „w niezliczonych przypadkach polecenia (rozkazy) dotyczące poszczególnych osób przekazywane były telefonicznie lub osobiście, jednak cała ogromna machina bezpieki pracowała przede wszystkim właśnie na podstawie pisemnych 'aktów normatywnych', toteż można uznać za pewne, że bez ich znajomości nie sposób opisać i zrozumieć działalności tej złowrogiej służby”.

Dodajmy, że miała ona bardzo rozwiniętą biurokrację, co wynikało z kilku przyczyn. Przede wszystkim wzorów radzieckich, bo tworzono polską bezpiekę pod auspicjami NKWD. A także dlatego, że poziom intelektualny pracowników bezpieki niższego i średniego szczebla był raczej niski i jeśli chciało się osiągnąć jednolitość działania, konieczne były instrukcje pisemne. Specyfika działań bezpieki powodowała też, że wykonawcy mieli naturalną dążność do otrzymywania instrukcji i poleceń na piśmie, co miało chronić ich przed ewentualną odpowiedzialnością.

„Księga bezprawia” zawiera 260 dokumentów przygotowanych zgodnie z regułami wydawniczymi (m.in. cenne informacje biograficzne) oraz dołączoną płytę DVD ze skanami dokumentów, które w tomie się nie zmieściły (łącznie 3857 kart).

Dla historyków i archiwistów jest to Wydawnictwo niezwykle cenne. Ale również powinni się nim zainteresować ci, którzy chcą zrozumieć, czym był aparat represji w powojennej Polsce. Chociażby taki fragment z rozkazu ministra Stanisława Radkiewicza do szefów powiatowych urzędów bezpieczeństwa z dnia 17 października 1951 r.: „Mimo wyraźnych zarządzeń władz centralnych o niestawianiu żadnych utrudnień w dowozach artykułów żywnościowych do miast i na targi notuje się nadal wypadki zatrzymywania i rewizji furmanek udających się na targi i do miast. W związku z tym podkreślam, że dowóz żywności do miast i osiedli robotniczych, a więc na rynki i targi, jest dozwolony w nieograniczonych ilościach we wszystkich produktach z wyjątkiem mięsa i że dowóz taki leży w interesie państwa”.

4 marca 1953 r. Radkiewicz wysłał telefonogram do szefów wojewódzkich, w którym nakazywała szczególną czujność, a pod koniec polecał: „Zwrócić szczególną uwagę, że samo powtarzanie treści komunikatu oficjalnego o stanie zdrowia towarzysza Stalina nie może być traktowane jako wroga robota.”

Ten gruby tom jest owocem benedyktyńskiej, wieloletniej pracy dr. Bogusława Kopki. Gratulacje.

Księga bezprawia. Akta normatywne kierownictwa Resortu Bezpieczeństwa Publicznego (1944-1956). Wyb. i oprac. Bogusław Kopka. Instytut Pamięci Narodowej, Warszawa 2011, s. 1050

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj